Laboratoryum

Ptaki

Jako małe szkraby obgryzaliśmy paznokcie, gdy Tipi Hedren wiozła papużki do Bodega Bay – wiedzieliśmy czym to się skończy. Gdy, już jako nieogoleni młodzieńcy, zostaliśmy poproszeni o pomoc przy kilku scenach do filmu animowanego „Ptaki”, zaprawieni w horrorach podeszliśmy do tego spokojnie. Na chłodno, bez emocji, udało nam się zbudować postacie krwiożerczych, skrzydlatych bestii oblepiając wirtualne szkielety animowanymi skrawkami ciała.

Dwie, wybrane sceny, przy których pracowaliśmy. Naszym zwyczajem usunęliśmy z nich obiekty nie naszego autorstwa, zostawiając jedynie zbudowane i animowane przez nas postacie.

Powyższa animacja zdradza, jak zabraliśmy się za ptaszyska – jest to cut-out animation, która udaje animację tradycyjną. Każdy element postaci – głowa, dziób, skrzydła etc. – jest zapętlonym, animowanym obiektem, który przez swoje „drganie” ożywia całą postać. Każda pętla ma różną długość, żeby cykle nie powtarzały się równolegle.

Listopad, 2010

 

Projekty: